Konsolidacja sektora bankowego w Polsce

Sektor bankowy w Polsce cały czas podlega dynamicznym zmianom właścicielskim. W ostatnich latach w Polsce miało miejsce kilka dużych transakcji przejęcia kontroli nad bankami. Czasami były to zmiany wynikające stricte ze zmiany właściciela (najczęściej w ramach tzw. repolonizacji). W większości przypadków jednak, celem było połączenie przejmowanego banku z już istniejącym. Proces ten, czyli konsolidacja sektora bankowego dzieje się na naszych oczach, warto więc zrozumieć z czego on wynika. Co sprawia, że banki starają się przejmować i łączyć, aby zwiększać swoją skalę działalności w sposób nieorganiczny?

Przejęcia w ostatnich latach w Polsce

O ile sektor bankowy w Polsce od początku uwolnienia działalności gospodarczej na początku lat 90. cały czas podlegał różnym zmianom, głównie w ramach prywatyzacji, o tyle proces konsolidacji znacząco przyspieszył po 2008 r. Z większych transakcji w ostatnich latach, głównego właściciel zmieniły m.in.:

BZ WBK

BZ WBK został przejęty przez Grupę Santander w 2010 r. W wyniku problemów po kryzysie finansowym w 2007-8 r. poprzedni właściciel – AIG był zmuszony do sprzedaży. Transakcja ta pozwoliła na rozszerzenie działalności Grupy Santander w Polsce. Do tego momentu była ona prowadzona tylko przez niewielki Santander Consumer Bank.

Kredyt Bank

Kredyt Bank został sprzedany przez belgijską grupę KBC w 2012 r. To także był efekt restrukturyzacji Grupy w wyniku kryzysu finansowego, zaostrzonego przez kryzys „grecki”. Kredyt Bank trafił w ręce Grupy Santander i wkrótce po przejęciu został połączony z BZ WBK. Powstał dzięki temu trzeci największy bank w Polsce po PKO i Pekao.

Polbank

Także jako efekt zawirowań w greckim sektorze finansowym, grecki Eurobank Ergasias zdecydował się na sprzedał swojego polskiego oddziału – Polbanku. Trafił on do Raiffeisen Banku, który chciał w ten sposób poprawić swoją pozycję w sektorze klienta detalicznego. Efektem ubocznym było przejęcie także problemów z kredytami frankowymi.

BGŻ

BGŻ został przejęty w 2013 r. przez Grupę BNP oraz połączony z jej dotychczasową działalnością w Polsce (BNP Paribas i Sygma Bank). Powstał w ten sposób BGŻ BNP Paribas, który znalazł się w dziesiątce największych banków po połączeniu.

Nordea Bank

Nordea Bank Polska, który w 2013 r. był 11 największym bankiem, w wyniku strategicznej decyzji Nordei AB o wycofaniu się z rynku polskiego został w 2014 r. sprzedany do PKO BP. Pozwoliło to PKO BP na odskoczenie pod względem wielkości aktywów Pekao i umocnienie się na pierwszym miejscu. Przy okazji, był to jeden z pierwszych kroków w ramach procesu repolonizacji sektora bankowego. Jeszcze bardziej przy okazji, w ten sposób PKO BP został mocno wyeksponowany na problem kredytów frankowych i to mimo mechanizmów zabezpieczających przewidzianych w umowie sprzedaży.

Meritum

Meritum Bank został wchłonięty przez Alior Bank w 2015 r. Miało to miejsce tuż przed przejęciem kontroli nad samym Aliorem przez PZU. Pozwoliło to Aliorowi na zwiększenie skali oraz wzmocnienie kompetencji i możliwości w obszarze IT oraz obsłudze małych klientów biznesowych.

Alior

Alior został przejęty przez PZU na przełomie 2015/2016 r. Był to element procesu repolonizacji. PZU zapowiadało, że poza Aliorem planuje przejąć jeszcze 2-4 banki, co miałoby pozwolić na uzyskanie premii konsolidacyjnej z połączenia nabywanych banków.

BPH

Zgodnie z planami konsolidacji sektora, PZU wsparło Aliora w przejęciu części działalności Banku BPH. Bank BPH w ten sposób po raz drugi został podzielony (wcześniej w 2007 r. jego część została połączona z Pekao SA). Do Aliora trafiła większość działalności bankowej, a portfel kredytów hipotecznych we frankach został w rękach Grupy GE.

Pekao

Ostatnia duża transakcji dotycząca banku polegała na przejęciu przez konsorcjum PZU i PFR kontroli nad Pekao SA – drugim największym bankiem w Polsce. Była to największa transakcja w ramach repolonizacji. O ile początkowo Alior i Pekao miały działać niezależnie, to już zaczęły się pojawiać pomysły połączenia tych dwóch banków, kontrolowanych przez PZU.

Wnioski

Jak widać, wszystkie z powyższych 9 transakcji wpisywała się w jeden z trzech procesów. Po pierwsze celem była fuzja z istniejącym bankiem. Wprost dotyczy to 6 przypadków, ale jest gdzieś w tle w pozostałych (bliska operacyjna współpraca BZ WBK i Santander Consumer, możliwe połączenia Pekao i Aliora). Drugi motyw to repolonizacja, która de facto dzieje się jako upaństwowienie. Trzeci motyw, obecnie już mniej mocny, to wejście na polski rynek grup bankowych, które wzmocniły się po kryzysach (Santandera i BNP). Dzieje się to kosztem tych podmiotów, które straciły swoje regionalne lub globalne pozycje – KBC, AIG, może wkrótce też Deutsche Bank Polska.

Dlaczego sektor bankowy podlega konsolidacji?

Skoro proces konsolidacji ewidentnie się dzieje, warto zastanowić się z czego on się bierze. Co sprawia, że banki chętnie przejmują i łączą się z innymi bankami. Jakie mają do tego bodźce ekonomiczne? Poniżej postaramy się odpowiedzieć na te pytania – dlaczego w bankowości duże jest piękne?

Ekonomiczne korzyści skali

Podstawowym mechanizmem, który sprawia, że bankom opłaca się rosnąć jak najszybciej, w tym poprzez przejęcia, są ekonomiczne korzyści skali. Jest to pojęcie, które studenci ekonomii poznają na jednych z pierwszych zajęć. Jego logika jest jednak bardzo prosta. W ramach prowadzenia działalności, przedsiębiorstwo musi ponosić jakieś koszty stałe. Są to koszty niezależne od wartości sprzedaży. Skoro tak, to im większa sprzedaż tym większy zysk osiągany przez przedsiębiorstwo, ponieważ stałe koszty rozłożą się na większy wolumen sprzedaży.

Przykładowo, w przypadku restauracji kosztem stałym jest np. koszt czynszu za lokal. Jeśli wynosi on 10.000 PLN i restauracji obsłuży w miesiącu 1000 klientów, to koszt ten wyniesie 10 PLN na klienta. Jeśli obsłuży 10.000 klientów, koszt ten będzie wynosił już tylko 1 PLN na klienta. Z bankami jest w zasadzie podobnie. Ponoszą pewne stałe koszty, które w pewnych granicach są niezależne od liczby klientów, a już w szczególności wartości depozytów lub kredytów.

Przykładowe stałe koszty:

Koszty przygotowania i administrowania systemami IT. Chodzi przede wszystkim o aspekt rozwoju systemów i rozwiązań dla klientów. Jeśli chodzi o serwery do zarządzania systemami, oczywiście im więcej klientów tym większe potrzeby.

Ludzie zatrudnieni w centrali. Jeśli bank ma ambicje oferowania swoich usług dla szerokiego spektrum klientów (a większość banków je ma), to niezależnie od tego czy bank ma 30, 60, czy 150 mld PLN aktywów, liczba osób, które muszą być zatrudnione w centrali nie zmienia się tak istotnie.

Sieć oddziałów. Oczywiście im więcej klientów, tym więcej potrzebnych jest oddziałów. Jednak na poziomie jednego oddziału, często liczba obsługiwanych klientów może wzrosnąć bez istotnego wzrostu kosztów. Chociażby czynsz, rozłoży się na większą sprzedaż. Dlatego banki przejmując się wzajemnie, zawsze dokładnie sprawdzają, czy mają np. oddziały niedaleko siebie. Jeśli tak, mogą liczyć na zamknięcie jednego oddziału i skierowanie jego klientów do innego, który już mają, zwiększając jego wykorzystanie.

Koszty marketingowe. Banki intensywnie walczą o klienta także różnymi środkami marketingowymi, w tym reklamami. Koszt produkcji i emisji reklamy jest taki sam, niezależnie od wielkości banku. Dlatego im większy bank, tym mniej go proporcjonalnie kosztuje reklama.

Większe zaangażowania

Banki są instytucjami silnie regulowanymi. Mają dość ścisłe i na bieżąco monitorowane przez KNF ograniczenia w zakresie m.in. koncentracji ryzyka. Limity te odnoszą się przede wszystkim do wielkości kapitałów. Im większy bank (i tym samym większe kapitały własne) tym większych kredytów może udzielać. Nie przypadkiem najbardziej aktywne w segmencie dużego klienta korporacyjnego banki, to te największe. Po prostu dla nich nie jest problemem udzielenie dużego kredytu i mogą łatwiej dalej rozbudowywać biznes.

Optymalizacja kapitału

Często łączenie się banków pozwala na lepsze wykorzystanie kapitałów. Jeśli jeden bank ma np. bardzo dobrą i skuteczną sprzedaż, ale zbyt wolno buduje swoje kapitały, może skorzystać z połączenia z bankiem, który ma nadmiar kapitału, ale nie jest w stanie go efektywnie zaalokować. Pierwszy uzyska paliwo do wzrostu, drugi potencjalnie lepszą rentowność na kapitale. Nieprzypadkowo spekuluje się o połączeniu Aliora z Pekao.

Dostęp do nowych obszarów – uzupełnianie oferty

Innym motywem dla łączenia się banków, jest chęć zbudowania szerokiej oferty dla „każdego” klienta. Połączenie banków mających uzupełniające się mocne strony, może pozwolić wygenerować tzw. synergie. Jeśli jeden bank jest bardzo skuteczny w sprzedawaniu dodatkowych kredytów, a inny bank ma dużo klientów, ale o niskim „uproduktowieniu”, możliwe, że po połączeniu kompetencje pierwszego banku pozwolą na lepsze zagospodarowanie bazy klientów tego drugiego.